Krótkie podsumowanie sierpnia | Wrześniu, bądź dobry!

Dobry wieczór! Na dzisiaj zaplanowałam dosyć krótki post, aczkolwiek obiecałam sobie, że na koniec każdego miesiąca będę robić sobie mały rachunek sumienia i zapiszę najważniejsze wydarzenia. Przyszła pora na sierpień, który wbrew pozorom przeleciał mi przez palce. Niestety, nie miałam przyjemności wylegiwać się na słonecznej plaży. W pracy było bardzo dużo zastępstw, które chcąc nie chcąc musiałam przeżyć. Pewnie dlatego czas tak szybko mi zleciał. Ze spraw ważniejszych: W końcu wzięłam się za siebie. Postanowiłam biegać oraz odważyłam się pójść na zajęcia aerobiku, z czego jestem bardzo dumna. Pamiętam jak w szkole na wuefie chowałam się gdzie mogłam żeby nikt na mnie nie patrzył jak ćwiczę, a teraz? Pełen luzik! To znak, że ludzie z wiekiem się zmieniają i stają się odważniejsi :D


W sierpniu razem z narzeczonym wyznaczyliśmy swoją (wstępną) datę ślubu, 25 sierpnia 2018r. Sala jest zaklepana, bardzo blisko kościoła z czego się bardzo cieszę. Najważniejszą sprawą jest pójście do kościoła, co planujemy w przyszłym tygodniu, bo w końcu czas nam na to pozwoli, a później... planowanie na całego. Nie mogę się doczekać projektowania zaproszeń (będę sama, własnoręcznie robić), szukania sukni, wybierania muzyki itd. Jestem bardzo podekscytowana :)

Niestety przeczytałam tylko trzy książki, o których już Wam pisałam (polecam spis recenzji jeśli chcecie je znaleźć :)) To chyba mój najgorszy wynik ever, mam nadzieję, że wrzesień będzie pomyślnym miesiącem, bardziej spokojnym. Będę miała więcej czasu na bloga, zdjęcia i książki. Witam wrzesień! <3

Komentarze

  1. Cześć Kochana! :) Powoli wracam do blogowania i właśnie nadrobiłam wszystkie zaległości u Ciebie ;) Tytuły książek zapisałam, na pewno sięgnę w przyszłości :) Cieszę się, że Ci się układa i że jesteś szczęśliwa - zarówno przeprowadzka do rodzinnego domu jak i zbliżający się ślub są wspaniałymi doświadczeniami i niech ta euforia planowania wszystkiego na wesele jeszcze trwa i trwa :) A my już po ślubie :))
    Zaproszenia na pewno wyjdą piękne, aż zastanawiam się czy przypadkiem nie lawenda będzie motywem przewodnim u Was? :)
    Pozdrawiam gorąco! :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój sierpień też szybko uciekł - nie wiem gdzie i kiedy :) Był spokojny.

    Domyślam się, jak bardzo podekscytowana jesteś planowaniem ślubu. Co prawda takie sprawy jeszcze przede mną, ale generalnie uwielbiam organizować przyjemne dla wszystkich przyjęcia :D

    Wera

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię takie podsumowania i sama również chcę takie coś robić. Gratuluję wzięcia się za siebie, jak to napisałaś.:) Gratuluję, że starasz się pokonywać lęki. To wspaniałe. Gratuluję wyznaczenia daty ślubu. To będzie wspaniały okres w Twoim życiu, całe te przygotowania. Powodzenia ze wszystkim. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda na to, że sierpień upłynął Ci w świetnej atmosferze ;) Gratulacje odwagi na aerobiku oraz wooow przyszła Panna Młoda! Super ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. kochana, dużo wytrwałości we wszystkich postanowieniach :) masz rację, z wiekiem ludzie stają się odważniejsi ;) albo po prostu bardziej znieczuleni na opinie innych :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Sierpień mato chyba do siebie, że ucieka jak szalony! Ja też ledwo co się obejrzałam, a już zmieniałam kartki w kalendarzu na wrzesień :)

    Planujcie, planujcie! Ja chętnie we wszystkim pomogę! Zdobyłam trochę doświadczenia pomagając mojej P. przy ostatnich przygotowaniach :D No i pamiętaj, co dwie głowy to nie jedna :D

    Ja też wzięłam się za siebie! Może jeszcze nie do końca zmotywowałam się do biegania, ale postanowiłam przestać jeść słodycze :P Póki co dopiero idzie mi 3 dzień, ale oprócz słodzonej herbaty nie jadłam nic specjalnie słodkiego :D

    Buziaczki:*

    OdpowiedzUsuń
  7. Sierpień był dla Ciebie intensywny, a i tak wiele dla siebie zrobiłaś:)
    Gratuluję pójścia na aerobik. Ja nadal się na ten krok nie zdecydowałam.
    Masz już jakiś pomysł na zaproszenia?

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak wiele u Ciebie się działo i jeszcze znalazłaś czas na książki - trzy to bardzo dobry wynik ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. No, no. Widzę poważne plany na przyszłość :)
    Sierpień bardzo szybko minął...
    Pozdrawiam
    zmienicswiat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. O nie!!!! Gratuluje daty ślubu!! W 2018 odbędą się najpiękniejsze śluby ever (tak się składa, że też wtedy biorę :) ) Mam w takim razie dużo do nadrobiena, ale już wiem, że zrobię to z przyjemnością!

    Życzę Ci, żeby wrzesień był dla Ciebie dobry :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Życzę wspaniałego miesiaca

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudowna wiadomość, fajnie, że już macie ustaloną datę ślubu, teraz wspaniały czas przed Wami czekanie i przygotowywanie się :)
    Mój ślub będzie w tym roku, 29 października, aż nie mogę się doczekać.
    Co do Twojego sierpnia, to faktycznie był strasznie intensywny, obyś we wrześniu nie miała tyle zastępstw w pracy.

    OdpowiedzUsuń
  13. trzymam kciuki za plany treningowe :) powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Trzymam kciuki za "wzięcie się za siebie" <3 jak mi się udało, to i tobie się uda ^^.

    OdpowiedzUsuń
  15. Cieszę się Kochana ! Ruch to zdrowie :* Buziaki :* Ach.. ja Miałam Ślub z Mężem w Maju tego roku, strasnie mi tęskno do tego dnia ! Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  16. Jako swieza mezatka moge Ci poradzic: niczym sie nie przejmuj ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Też chciałam kiedyś pisać takie comiesięczne podsumowania, ale jednak jestem zbyt roztrzepana, aby pisać taki post co miesiąc. Teraz jak się z tym ocknęłam, to minęły trzy miesiące od pomysłu i tak sobie pomyślałam, że to wcale nie jest głupie i sobie podzielę rok na cztery równe części i będę pisać takie podsumowania raz na trzy miesiące. Póki co, to ten system działa super. Jestem po dwóch podsumowaniach, a w kopiach roboczych wisi część trzeciego wydania. Także jest dobrze ;D No, ale mniejsza o to.

    Ludzie z wiekiem nie stają się odważniejsi, tylko mają więcej rzeczy w d... i nie przejmują się byle pierdołami ;P

    Zazdroszczę Ci trochę tego ślubu. Tych wszystkich przygotowań i w ogóle. To jest przepiękny okres oczekiwania <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Podobają mi się takie podsumowania i może kiedyś nawet takie coś u siebie wprowadzę. Trzy ksiąźki to jak na mnie byłoby dużo. Lubie czytac. Po prostu robie to dosyć wolno.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz