Tradycyjna książka vs czytnik e-book

Dzień dobry! Pod ostatnim postem jedna z dziewczyn zadała mi bardzo istotne pytanie jeśli chodzi o metody/możliwości czytania, więc postanowiłam dłużej się nad tym rozpisać. Tak oto powstał post, który porusza temat tradycyjnej książki, oraz czytnika e-booków, który staje się coraz bardziej popularny :)

Jak pewnie zauważyliście poprzez poprzednie wpisy czytam książki w różnej formie. Lubię trzymać książkę papierową w ręce, czuć ten niezwykły zapach każdej strony i radość z przewracania stron. Kiedy jednak decyduje się na czytanie wieczorem staje się to po prostu niewygodne. Może to kwestia mojego kiepskiego oświetlenia w sypialni, jednak podczas nocnego czytania czytnik e-booków sprawdza się rewelacyjnie. Mogę ustawić sobie oświetlenie jakie mi odpowiada, jest bardzo duże pole manewrów. Czytnik jest bardzo poręczny, mogę trzymać go jedną ręką. Kiwnę jedynie palcem i strona już się przewraca. Widziałam bardzo dużo różnorodnych opinii na ten temat, zdania są podzielone. Jedni uważają, że papierowej książki nic nie zastąpi, drudzy są zwolennikami czytników, ponieważ są o wiele lżejsze i praktyczniejsze. Można mieć w torebce setkę książek, która mieści się w malutkim urządzeniu, którego ciężar jest mało odczuwalny. Ile ważyłaby torba z dziesięcioma książkami, mającymi średnio po 300 stron? Sporo. 

Osobiście jeżeli siedzę sobie wygodnie w domu, czy ogródku działkowym zdecydowanie wybieram książkę tradycyjną. Czytanie ma wtedy swój niezastąpiony klimat. Natomiast jeśli czytam w nocy, bądź wyjeżdżam w dłuższą podróż czytnik jest obowiązkowym zaopatrzeniem mojej torby/plecaka. W takich sytuacjach staje się niezastąpiony, a mój kręgosłup odpoczywa od dźwigania ciężkich książek. Jedyną wadą czytników jest znalezienie interesujących nas książek. Niejednokrotnie stawałam na głowie, aby znaleźć książkę którą chcę przeczytać w formie elektronicznej i za żadne skarby nie umiałam się z tym uporać. Czasami jedynym wyjściem jest po prostu zakupienie jej przez internetowe księgarnie, które muszę przyznać cenią się jeśli chodzi o interesujące i popularne tytuły. 

Jeśli chodzi o mnie posiadam czytnik marki PocketBook Sense 630, to mój pierwszy więc niestety nie mam porównania z innymi markami. Ten sprawdza się u mnie rewelacyjnie, jeszcze nigdy mnie nie zawiódł. Bateria wytrzymuje bardzo długo, nie pamiętam kiedy ostatnio go ładowałam, a przeczytałam na nim ostatnio trzy książki. Jest lekki, poręczny mieści się w małej torebce. Dodatkiem przy zakupie było cudowne etui, dzięki któremu czytnik wygląda elegancko.

Bardzo jestem ciekawa Waszej opinii na ten temat. Wolicie papierowe książki, które nadają klimat czytaniu, czy idziecie z postępem technologii i nie wyobrażacie sobie życia bez czytnika e-booków? :)

Komentarze

  1. Interesujący temat! Sama rozglądam się za czytnikiem. Zdecydowanie wolę tradycyjną wersję książek, ale przy moich ciągłych przeprowadzkach i dość sporym czasie spędzonym za granicą niestety tylko czytnik może mnie uratować.
    Bardzo interesujący post!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie, ebooki to zdecydowanie nie dla mnie! Ja muszę czuć książkę w ręce. Jestem taka niedzisiejsza, bo nawet ubran nie zamawiam przez internet :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O niebie! Zdecydowanie jestem za paierową formą

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem zdecydowaną zwolenniczką papierowych książek, mają coś takiego w sobie, co mnie przyciąga. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wole papierowe ale czesto kozystam z ebookow 😀

    grlfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytam zarówno książki w formie papierowej, jak i elektronicznej. Zgodzę się, że obie mają swoje zalety. Jednak ja częściej i z większą przyjemnością sięgam po te tradycyjne ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cieszę się, że rozpisałaś się coś więcej na ten temat. Ja właśnie do e-booka skłaniam się coraz bardziej, ponieważ jadąc na uczelnie, często rezygnuję z brania dodatkowej książki, bo mój bagaż do notowania plus dodatkowo fartuch, jakieś jedzenie, obowiązkowo picie, zajmują sporo miejsca przeciążając moją torebkę. Dodatkowo wygoda kiedy gdzieś się jedzie :)
    Dziękuję za tak obszerną odpowiedz :D

    OdpowiedzUsuń
  8. kocham tradycyjne książki, ale czasami ebook to najlepsze rozwiązanie, szczególnie w podróży kiedy nie chce się targać dodatkowych kilogramów

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja zdecydowanie wolę tradycyjne książki, ale na wyjazdy to fajna opcja :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja jestem za tradycyjnymi książkami:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie mam e-booka, więc pozostaje mi klasyczna wersja :D
    Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie posiadam e-booka ale jakoś mnie to tego nie ciągnie, ja jestem fanką papierowej wersji i chyba długo się to nie zmieni :D
    Mój blog - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja czasem czytam książki na tablecie czy smartfonie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. czytnik ma naprawdę wiele pozytywnych cech, ale ja wciąż nie mogę się do niego przekonać i wiecznie taszczę ze sobą papierowe książki...

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja wolę tradycyjne książki, ale jak wyjeżdżam w długa podróż to czytnik jest dużo wygodniejszy i lżejszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Hello,

    Oh, amazing !

    Sarah, http://www.sarahmodeee.fr/

    OdpowiedzUsuń
  17. Czytanie książek w formie papierowej jest zdrowsze i wpływa na poziom endorfin w organizmie. Z resztą - tak jak pisałaś, zapach, dotyk - no i widoczna kolekcja w biblioteczce. Oczywiście, ma to swoje minusy.... Ale ta magia...

    Pozdrawiam, Monika z bloga http://by-monique.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Stanowczo wole mieć książkę fizycznie. Może to głupie ale lubię zapach książek xD

    OdpowiedzUsuń
  19. Czytnik kusi mnie tym, że nie muszę zawalać pokoju książkami, a także jest na tyle poręczny, że zmieści się w każdej torebce iii... na tym się jego plusy kończą. Lubię książki, ich zapach, fakturę papieru i samo to, że są takie bardziej materialne. To zdecydowanie wygrywa z e-bookami :)

    OdpowiedzUsuń
  20. mam podobnie. W domu sięgam po książki, ale jak wychodzę to biorę czytnik. Łatwo go wyjąć w autobusie, nawet w kolejce w sklepie zdarza mi się tak czynić. Nie boję się, że w podróży zniszczę pożyczone książki, więc plusem czytnika jest wygoda. Ale w domu głównie tradycyjne książki:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jestem tradycjonalistką i czytam tylko papierowe książki :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. U mnie jest różnie. Jeżeli są to książki do poczytania wieczorami, na totalnym luzie to sięgam tylko po te tradycyjne, ale... jeżeli jest to już na studia, gdzie często muszę coś szybko znaleźć i mieć ze sobą po kilka tytułów - wyłącznie te w .pdfie. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nowoczesność kusi, ale jeśli chodzi o książki ja wybieram tradycyjne, wolę czytać takie.

    OdpowiedzUsuń
  24. Czytniki niby są lepsze, bo wszystkie książki można mieć w jednym miejscu, ale ja chyba wolę te tradycyjne. :)

    http://justdaaria.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. I am crazy for books, and i like only romantics books.
    I am following you , please follow me.
    https://clickbystyle.blogspot.in/

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam tak samo! W domu zdecydowanie wolę książkę a w podróży czytnik! :)
    katemi21.blogspot.com [KLIK]

    OdpowiedzUsuń
  27. Jestem tradycjonalistką, czyli zdecydowanie wole czytać na papierze (ma to swoisty dla mnie urok). Nawet gazety kupuję w wersji papierowej (wiem, że to nie eko, no ale cóż).
    Pozdrawiam cieplutko, mój blog c:

    OdpowiedzUsuń
  28. Zdecydowanie wolę książki niż e-booki czy to jak jestem w domu czy też podróży. Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny ♥ wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Uwielbiam muffiny w każdej postaci ☺

    OdpowiedzUsuń
  30. Zdecydowanie książka... można ja dotknąć, powąchać, zabrać ze sobą wszędzie, czytać na plaży, biwaku, pod namiotem... można się przytulić, wtulić :D Książka, to książka... mam do nich sentyment, mają swój urok, czar, niezwykłość.... To jest magiczne i niezwykłe - ta cała technologia to nie jestem ja ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Lubię papierowe książki, bardzo je sobie cenię, własną wygodę jednak bardziej, dlatego zdecydowałam sie na czytnik i swojej decyzji nie żałuję. Malutki, wrzucony do torebki nie sprawia problemów, a kto wie, kiedy człowieka najdzie ochota na czytanie? :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz