06 sierpnia

Pies - najlepszy przyjaciel człowieka

Odkąd pamiętam zawsze marzyłam o posiadaniu psa. Gdy miałam dwanaście lat codziennie dręczyłam rodziców aby w końcu się zgodzili. Los chciał, że znajomy mojej mamy miał namiar na  panią doktor, która miała 5-miesięcznego kundelka i niestety nie dawała rady się nim opiekować. W końcu mama mi uległa, pojechałyśmy do pobliskiego miasta 'zobaczyć'. Tata do samego końca pozostawał nieugięty, a wręcz obraził się na nas, że jedziemy. 

Gdy zajechałyśmy na miejsce czarnuszek od razu do mnie przyleciał. Usiadł koło mojej nogi i nie odstępował mnie ani na krok. Od razu wiedziałam, że od tej pory będzie moim najlepszym przyjacielem. Wzięliśmy go za symboliczną złotówkę, tak coby się dobrze chował. Rocky jest ze mną do dziś. Oczywiście gdy tata go zobaczył od razu zmiękło mu serce, po niedługim czasie i oni złapali 'wspólny język', byli nierozłączni. W końcu, jak nie pokochać takiego słodziaka? :)


 (zdjęcie zrobione w 2014 roku :))

(zdjęcie robione dwa lata temu, troszkę już mu się posiwiało :))

Do dnia dzisiejszego nie wiem jak pies potrafi wyczuć humor człowieka. Ilekroć było mi smutno, źle czy płakałam - on zawsze był przy mnie. Kład się obok i patrzył na mnie jakby chciał coś powiedzieć. Nigdy nie czułam się sama. Rodzice dużo pracowali, bywało tak, że przychodziłam ze szkoły i byłam sama do wieczora. To właśnie dzięki Rockiemu nie czułam się samotna. Uwielbiałam i do tej pory uwielbiam spacery. Ktoś by powiedział, że to męczarnia kilka razy dziennie wychodzić z psem, chodzić tam i z powrotem. Dla mnie jest to super sprawa. Mogłabym godzinami spacerować po pobliskiej łące i ani trochę by mi się to nie znudziło. Wiadomo, bywają dni (szczególnie zimą), że nie chce się wychodzić spod ciepłej kołdry. Jednak gdy przyjdzie czarnuszek ze swoimi pięknymi oczętami, do tego merdając ogonkiem nie ma szans aby mu odmówić. 

Jedyny problem przy posiadaniu psa jest fakt, iż trudno gdzieś wyjechać bez niego. Nie uśmiecha mi się zostawianie go z obcymi ludźmi, lub co gorsze w hotelu dla psów. Być może jest tam fajnie, dobra opieka, ale mnie to nie przekonuje. Od razu wyobrażam sobie jego oczy pełne tęsknoty. Żaden taki wyjazd nie przyniósłby mi radości, ciągle byłabym myślami przy nim. Na szczęście takich sytuacji nie było za wiele, na palcach jednej ręki można policzyć :) 

Dzisiaj Rocky ma 12,5 roku i jest pełnym energii psem. Do tej pory wyczuwa moje samopoczucie i bardzo często daje mi o tym znać. Wstaje razem ze mną, czeka aż wrócę z pracy. To niesamowite uczucie. Cokolwiek by się nie działo, wiem, że byłby przy mnie. Lepszego przyjaciela nie mogłam sobie wymarzyć :)

10 komentarzy:

  1. W sumie to bardziej lubię koty niż psy. Ale muszę przyznać,że psy to naprawdę mądre istoty. Nie tylko człowiek się do nich przywiązuje ale one odwzajemniają to. Pewnie między innymi dlatego psa szczególnie często nazywa się przyjacielem człowieka. Ma on takie cechy,które potrzebne są w przyjacielu ludzkim ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaki słodziak! Też myslałam o własnym zwierzątku - choć bardziej o kotku - ale trochę się martwię, co z nim będzie jak będę chodziła do pracy. Nie chcę by zwierzątko siedziało same w domu.

    https://w365dnidookolazycia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie w domu zawsze były psy, chociaż dopiero od ok 10 lat psy nie są uwiązane na łańcuchu.
    Ja mam teraz 2 suczki, które kocham bardzo. Oczywiście są dni i noce kiedy mam ochotę je zamordować, ale i tak szybko mi przechodzi gniew.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze, że spełniło się Twoje marzenie i zyskałaś przyjaciela na długie lata :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Aż zatęskniłam za swoim psiakiem... :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja za psami co prawda nie przepadam, ponieważ od dziecka się ich boję, a kiedy szczekają (nawet z radości), to od razu pojawia się u mnie lekkie zaniepokojenie. Zdecydowanie wolę cichsze (ale na pewno nie grzeczniejsze ani spokojniejsze! :D) koty. Ale fakt - posiadanie własnego zwierzęcego przyjaciela jest cudowną sprawą.

    OdpowiedzUsuń
  7. Doskonale wiem o czym mówisz. Sama mam psa od ponad 10 lat i jest to mój najwspanialszy przyjaciel <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Spojrzałam na jego mordkę i popłakałam się z tęsknoty za swoim Maksem, który odszedł po 13 latach wspólnego życia ze mną zaledwie dwa tygodnie temu. Psy to cudowne stworzenia i gdy tylko będę miała warunki mieszkaniowe to natychmiast jadę po jakąś sierotę potrzebującą domu i miłości.

    OdpowiedzUsuń
  9. jaki słodziak :) Psy są cudowne! Ja mam mojego pupila od 2 lat i nie wyobrażam już sobie życia bez niego :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pies zawsze będzie najlepszym przyjacielem człowieka :).

    Również miałem kiedyś takiego psa, który wyczuwał moje humory. Zawsze gdy miałem zły dzień, on przychodził do mnie, patrzył i zaczynał lizać :)
    Pozdrawiam!
    zmienicswiat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń