05 sierpnia

Coś do stracenia - Cora Carmack

Idąc za ciosem sięgnęłam po następną książkę, która okazała się również wartą do przeczytania. Pomyślicie, że jestem wygłodniała jeśli chodzi o literaturę. Chyba coś w tym jest! :D
Coś do stracenia - Cora Carmack
Tytuł oryginału: Losing It
Data wydania: 18 czerwca 2014
Liczba stron: 308
Kategoria: literatura współczesna

Pewnego dnia studentka o imieniu Bliss ma dość bycia dziewicą. Wszystkie jej koleżanki przeżyły już swój pierwszy raz, mają o czym opowiadać, a ona stoi w miejscu. Chce jak najszybciej to zmienić. Postanawia pójść na imprezę, poderwać faceta na jeden raz. Do klubu wybiera się z najlepszą przyjaciółką, która za wszelką cenę chce jej pomóc. Podczas imprezy poznaje przystojnego faceta o imieniu Garrick. Facet jak marzenie, szybko znajdują wspólny język i jeszcze tego samego wieczoru lądują w łóżku. Kiedy akcja zaczyna się rozkręcać i jest już bardzo blisko, Bliss zaczyna wariować i tchórzyć, ucieka z mieszkania pod pretekstem, w który nikt o zdrowych zmysłach by nie uwierzył, zostawiając Garricka rozebranego w swoim łóżku. Następnego dnia zaczyna się ostatni semestr w college'u. Niespodziewanie na zajęcia przybywa nowy wykładowca, który okazuje się facetem, którego osiem godzin wcześniej poznała i zostawiła w swoim mieszkaniu... Podczas zajęć teatralnych para zakochuje się w sobie, nie wyobrażają sobie życia bez siebie... jednak ich związek nie ma prawa bytu. On wykładowca, ona uczennica. Co w takim razie zrobią z wielkim uczuciem, które się w nich obudziło? 

Książka bardzo lekka. Pisana w luźnym stylu, która zostaje na długo w pamięci. Fabuła intrygująca, z każdą stroną byłam coraz bardziej ciekawa jak skończy się historia tych dwojga. Zabawne teksty powodowały śmiech przez 3/4 książki. Przeczytałam ją w jeden wieczór i nie przesadzę jeśli stwierdzę, że to jedna z lepszych książek, które miałam okazje przeczytać. Może ktoś pomyśli, że to dobre dla nastolatek. Może tak być, ale czasami fajna jest taka odskocznia od kryminałów, które co jak co, ale dalej pozostają u mnie na pierwszym miejscu :)

2 komentarze:

  1. dobrze, że tak Ci się spodobała ;) dla mnie to trochę nie moja bajka ;) za książkami o miłości nie przepadam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam wszystkie części ! :) Świetna to była seria i też szybko ją pochłonęłam :)

    OdpowiedzUsuń