Przeprowadzka - początkiem nowego życia.


Decyzja ta bardzo długo spędzała nam sen z powiek. Rezygnacja z wynajmowania mieszkania i powrót do rodzinnego domu budził we mnie pewne obawy. Jak mama zaakceptuje obecność mojego mężczyzny na co dzień i co będzie jeśli przestaniemy się dogadywać? Głównym argumentem było odkładanie pieniążków na ślub, który planujemy w przyszłym roku i to właśnie ten argument przeważył szalę. 

Udało się. Od dwóch dni mieszkamy z moją mamą, dopiero dzisiaj zaaklimatyzowaliśmy się na dobre, rozpakowaliśmy resztę rzeczy. Póki co jest wspaniale. Nie czujemy się tutaj obco, jak było na poprzednim mieszkaniu, które wynajmowaliśmy. Więcej czasu spędzamy w rodzinnym gronie i czujemy się wolni. Fantastyczne uczucie. 

Nasze życie się zmieniło, już nic nie będzie takie samo, będzie lepsze. Wraz z tym ważnym wydarzeniem postanowiłam wrócić tutaj do blogowania, do Was. Skoro nowe życie, musi być nowy początek. W końcu mam do tego warunki - duże biurko, wygodny fotel i cudowny widok z okna, który jeszcze bardziej motywuje mnie do pisania i spędzania aktywnie czasu. Teraz będzie już tylko lepiej, czuję to całą sobą.

Komentarze

  1. Obyście się wszyscy zawsze dobrze dogadywali i nie było zgrzytów :) Ja za to chętnie rzuciłabym 'okiem' na Twoje miejsce do relaksu - fotel, biurko, okno, pokój ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Życzę szczęścia w relacjach rodzinnych. Myślę, że wszystko będzie dobrze. Wynajmowanie mieszkania na dłuższą metę nie jest opłacalne...
    Pozdrawiam
    zmienicswiat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Oby dobra atmosfera pozostała na długi czas, bo wiadomo, że każdy ma swoje przyzwyczajenia i czasem może być ciężko :)

    pozdrawiam!
    ~ mój blog ~

    OdpowiedzUsuń
  4. Mieszkanie z rodzicami ma wiele plusów jak i minusów, ale życzę, żeby tych drugich było jak najmniej :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz